Beka z patusów, czyli chłopomania XXI wieku

Beka z patusów, czyli chłopomania XXI wieku

with Brak komentarzy

Beka z patusów grana jest obecnie powszechnie, a wprowadzenie 500+ tylko ją zaostrzyło. Czy zjawisko zupełnie nowe, czy może pojawiało się już wcześniej?

Beka z patusów. Kim oni są?

Kim jest patus? Patrząc na etymologię słowa (a co – po filologii polskiej mogę pobawić się w eksperta), utworzono je z połączenia slangowego skrótu od słowa „patologia” z końcówką „-us”, powszechnie używaną do konstruowania form obraźliwych („konus”, „świrus”, „mikrus”). Wnioskować by można, że jest to ktoś wywodzący się ze środowiska patologicznego, kto w jakiś sposób zapracował sobie na to, by inny człowiek bądź ich grupa traktowali go jako gorszego. Ale…

…ale czy patus to np. każde dziecko z rodziny patologicznej, np. alkoholowej, ludzie z rozbitych rodzin czy też z bogatych domów, gdzie uczucia zastępowane są pieniędzmi? No nie bardzo. Co więc jest potrzebne, by zasłużyć sobie na miano patusa?

Beka z patusów. Co ją powoduje?

Jako obracający się o dziecka w kulturze hiphopowej, ze slangiem problemu nigdy nie miałem, ale dobra – odłożę na bok osobiste osądy i wiedze. Zerkam zatem do „Miejskiego słownika slangu i mowy potocznej” i czytam, że „patus” to „człowiek-patologia, dres, żul itp.”. Określenie to zawiera zatem zbiór form kiedysiejszych, bo doskonale pamiętam, że „dresy” to były już w latach 90., żule jeszcze wcześniej, a człowiek-patologia brzmi jak nazwa antybohatera i wiele może wręcz prowadzić do błędnych, przywołanych wcześniej wniosków a propos ludzi ze środowisk dysfunkcyjnych.

Kogo zatem dotyczy ta beka?

Tutaj, co by nie zamulać, objaśnię już na podstawie tego, co sam wiem.

Patus to stan umysłu. Nie chodzi o człowieka w dresie, ale człowieka zachowującego się jak dres. Czapka wpierdolka, trzy paski na czarnym/białym komplecie ortalionu, do tego obuwie sportowe i „kołczan prawilności”, czyli np. nerka Adidasa przewieszona przez ramię. Fajek w gębie, łysa głowa, „ku…” co drugie słowo i IQ w granicach 70-80. To tzw. sebix.

beka z patusów

Patus to także Karyna. Tleniona blondynka po solarze bądź kruczoczarna, ostro wymalowana dziewczyna. Gruba lub chuda. Rzucająca mięsem gorzej od chłopaka aferzystka z fajkiem w gębie, bo „od nich się chudnie”. Od ponad roku szczęśliwa biorczyni dofinansowania z Programu 500+ dla syna Brajanka i córki Dżesiki. Dobrą charakterystykę Karyn popełnił zresztą Ten Typ Mes:

Ten Typ Mes – Głupia, Spięta Dresiara – Trzeba było zostać dresiarzem

<iframe width=”560″ height=”315″ src=”https://www.youtube.com/embed/–p4DGIrj8w” frameborder=”0″ allowfullscreen></iframe>

Beka z patusów to wyszydzanie właśnie takich jednostek. Warto zauważyć, że one same są często nieświadome tego, że należą do zbioru patusów oraz nie wyszydzają same siebie. Jest wręcz odwrotnie, ponieważ stają wspólnie przeciwko systemowi, policji, sądownictwu, bananowcom. Prawilność, szacuneczek, te sprawy. No, chyba że ktoś się popatrzy na moją Karynę znacząco, to wtedy z bańki.

Beka z patusów jeszcze kilka lat temu nie była obecna. Co wpłynęło na jej pojawienie się w XXI wieku?

 

CZYTAJ TEŻ: „Ja wiem lepiej”, czyli izolacja i autodestrukcja

 

Beka z patusów. Chłopomania XXI wieku

W drugiej połowie XIX wieku istniało takie zjawisko jak „chłopomania”. Pojawiło się wśród inteligencji młodopolskiej i ukraińskiej. Chłopomania polegała na tym, iż środowiska bogatych i wykształconych interesowały się codziennym życiem niższych i uboższych warstw, tj. chłopów. Pobudki ku temu były takie, iż XIX-wieczni idealiści uważali, że – zgodnie z poglądem dekadenckim – świat oraz cywilizacja zmierzają ku upadkowi. Ludziom potrzebny jest powrót to natury przez wieś. Do tej najbliżej było przez chłopów.

Beka z patusów

Dzisiaj, w XXI wieku można powiedzieć, że chłopomania powróciła. Ja określiłbym ją nawet „patomanią”. Czym się objawia? Otóż ludzie z rodzin ustatkowanych (klasa średnia) oraz bogatych domów interesują się biedą i patologią, ponieważ daje im określone możliwości:

  1. Powód do hejtu i tworzenia społeczności wyszydzających patusów.
  2. Możliwości poznawcze – słuchanie „patologicznego” rapu, uczestniczenie w kulturze narkotyków, przestępczości itp., ponieważ jako pochodzący z dobrych, dostatnich domów, nie mogą doświadczyć takich rzeczy na co dzień. W taki sposób pośrednio zrywają „zakazany owoc”.
  3. Możliwość skierowania frustracji i winy o niepowodzenia we własnym życiu na patusa. To, wbrew pozorom (szczególnie w naszym kraju), bardzo ważna ludzka potrzeba, dzięki której człowiek może uciec od faktu, iż to jego czyny lub bierność w stosunku do życia doprowadzają do tego, iż jest nieszczęśliwy. Zamiast tego swą złość może skierować np. na polityków, sędziów, policję czy właśnie na patusów (że kradną, że biorą zasiłki, że pobierają 500+ na bachory i nic nie robią itp. itd.).

W XXI wieku pewnie nie zgodzilibyśmy się z myślicielami XIX-wiecznymi w przekonaniu, że świat zmierza ku upadkowi. Doświadczamy raczej błyskawicznego rozwoju techniki. Jednak ludzi z dobrych domów z jakichś powodów ciągnie do patologii i szukają inspiracji u ludzi z marginesu.

Beka z patusów weszła już powszechnie do kultury masowej. Powstało i powstaje masa fanpage’y na Facebooku, „patologicznej muzyki”. Newschool w rapie inspirowany Francją i Wielką Brytanią również skierowany jest na ulicę, trzypaskowe bluzy dresowe i czapki wpierdolki.

Ile trwać będzie opisywane zjawisko i kiedy przeminie? Czas pokaże.