Już niedługo premiera!

with Brak komentarzy

Klip prawie poskładany.

Jest moc! Wspólnymi siłami, wraz z Frisem, położyliśmy ostatnie szlify na ujęciach i na dniach obraz będzie gotowy. Ja nie mogę się doczekać… 😉

 

Dodać mogę od siebie, że w miarę powstawania, a potem nagrywania kolejnych kawałków na płytę, nie do końca wiedziałem, co wybiorę na singiel. Z jednej strony nie chciałem „z buta” wchodzić z czymś do bólu szczerym, z drugiej pragnąłem też oddać charakter tego, czego można spodziewać się na albumie. Nie chciałem też wyjeżdżać z czymś refleksyjnym i spokojnym – aczkolwiek spotykając się z opinią innych na temat jednego z kawałków, które brałem pod uwagę przy wyborze singla, był i taki zamiar – bo mogłoby to po prostu przejść bez echa. Szczególnie w zalewie rapów wszelkiej maści, niekoniecznie niosących treść, ale technicznie i od strony brzmieniowej po prostu, na pierwszy rzut oka, bardziej przykuwających uwagę.

A pierwsze wrażenie – jak bardzo byśmy się temu nie przeciwstawiali – jest baaardzo ważne i bądź co bądź w 95% decyduje o tym, czy ktoś wróci do Twojej muzy czy nie. Co prawda wciąż uważam, że najlepsze płyty to takie, które za pierwszymi kilkoma przesłuchaniami nie siadają, a potem dopiero się je odkrywa i robi „Wow!”, aaale… W przypadku tak nieznanego kogoś jak ja, muszę jednak stawiać na powodzenie pierwszego wrażenia. 😉 Choć, by je osiągnąć, na siłę i pod publikę nic robić nie zamierzam.

 

Co wyszło ostatecznie? To oczywiście każdy ocenić będzie mógł w dniu premiery. Jako osoba nie wierząca w przypadki myślę, że wyszło tak, jak miało wyjść, a i jeden i drugi zamiar, w o których wspomniałem wyżej, zostały zrealizowane – będzie mocno, umiarkowanie szczerze i klimatycznie.